Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gramynawynos.pl 2 listopada 2011, 18:42

autor: Adrian Werner

Testujemy Dungeons & Dragons Online na notebooku ASUS G74SX

Przetestowaliśmy grę Dungeons & Dragons Online i na mocniejszym z naszych notebooków, czyli na ASUS'ie G74SX.

Dungeons & Dragons Online okazało się tytułem przełomowym. Nie stało się tak jednak z powodu samej jakości gry (choć pod tym względem niewiele można było jej zarzucić), ale z powodu modelu biznesowego. Była to bowiem pierwsza poważny tytuł, który rozpoczął żywot jasko MMO abonamentowe, by potem przestawić się na model darmowy z mikropłatnościami. Okazało się to strzałem w dziesiątkę i wielokrotnie zwiększyło przychody studia Turbine. To właśnie sukces Dungeons & Dragons Online zainspirował innych deweloperów do porzucania abonamentów w grach sieciowych. Sprawdźmy zatem jak ta pionierska produkcja radzi sobie na mocniejszym z naszych notebooków.

Dungeons & Dragons Online wyprodukowało znane z cyklu Asheron's Call studio Turbine Entertainment, czyli jeden z najbardziej doświadczonych zespołów w branży MMORPG. Gra korzysta z mechaniki edycji 3.5 gry fabularnej Dungeons & Dragons. Co ciekawe, zamiast umieszczać akcję w sztandarowych uniwersach tego systemu, takich jak Dragonlance czy Forgotten Realms, autorzy postanowili przenieść graczy do Eberronu, czyli świata, którego początki sięgają konkursu na najlepszy setting zorganizowanego przed laty przez firmę Wizards of the Coast.Eberrron jest o tyle ciekawym miejscem, że typowe fantasy doprawiono tutaj silnymi elementami pulp i steampunku. Jest to świat, w którym elfa możemy spotkać na statku powietrznym, krasnoluda w pociągu, a po ciemnych zaułkach miast krążą potężne roboty.

Aspekty MMO pojawiają się głównie w miastach. Ta możemy spotkać innych graczy, odwiedzić sklepy i tawerny czy udać się do nauczycieli. Przede wszystkim jednak schowani za bezpiecznymi murami metropolii zbieramy drużynę na przygody. Gdy już znajdziemy chętnych śmiałków udajemy się do instancjowanej lokacji, w której przebywa tylko nasza grupa.  Ten system sprawdza się bardzo dobrze i jest zgodny z duchem Dungeons & Dragons.  Ponadto sprawia on, że gra jest jednym z tych MMO, w które nie trzeba ładować setek godzin. Tutaj można wpaść do wirtualnego ciała na godzinę tygodniowo i wciąż dobrze się bawić.

MINIMALNE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
    Procesor: Pentium 4 1.6 Ghz
    Pamięć RAM: 512 MB
    Karta grafiki: z 64 MB pamięci
    Miejsce na dysku: 3GB
    System operacyjny: Windows XP/Vista/7


ZALECANE WYMAGANIA SPRZĘTOWE
    Procesor: Pentium 4 3.0 GHz
    Pamięć RAM: 1 GB
    Karta grafiki: GeForce FX z 128 MB pamięci
    Miejsce na dysku: 5 GB
    System operacyjny: Windows XP/Vista/7


Jak widać wymagania są śmiesznie niskie, więc nie spodziewałem się, by ASUS G74SX miał jakichkolwiek problemy z tą grą.

Ustawienia ultra, rozdzielczość 1366 x 768

Świadom mocy notebooka od razy wybrałem ustawienia maksymalne w rozdzielczości 1366 x 768. Rezultatem była oczywiście pełna płynność. Silnik najczęściej wyświetlał ponad 50 klatek na sekundę i nigdy nie schodził poniżej poziomu 40 FPS-ów.

Ustawienia ultra, rozdzielczość 1920 x 1080

Zadowolony z uzyskanych wyników przełączyłem grę na maksymalną wpieraną przez notebooka rozdzielczość, czyli 1920 x 1080. Opcje graficzne pozostawiłem na identycznym poziomie. Wyjątek zrobiłem  tylko dla wygładzania krawędzi. Przy tak wysokiej rozdzielczości na 17 calowym ekranie Antyaliasing x 4 w zupełności wystarczy by usunąć wszelkie niepotrzebne "ząbki". Przy takich ustawieniach gra wyświetlała średnio grubo ponad 40 klatek na sekundę. Okazjonalnie silnik czasem zwalniał, ale nigdy poniżej 30 FPS-ów, więc nie przeszkadzało to w zabawie.

Podsumowanie

Dungeons & Dragons Online korzysta z dosyć leciwego już silnika. Zaawansowane opcje graficzne zostały dosztukowane dosyć niedbale i ta technologia po prostu średnio sobie radzi z maksymalnymi ustawieniami. Dla porównania, prz opcjach wysokich uzyskiwałem wartości grubo przekraczjące 200 klatek na sekundę. Jednak konfiguracja ASUS’a G74SX jest tak mocna, że dała sobie radę nawet przy tak słabej optymalizacji ustawień ultra. Nawet przy maksymalnych opcjach notebook zapewniał doskonałą płynność rozgrywki, która gwarantowała pełen komfort zabawy.

Adrian Werner

Adrian Werner

Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.

więcej